6 września 2008 roku odbyła się kolejna konferencja Myśleć Jak Milionerzy (MJM). Muszę przyznać, że pod względem merytorycznym w tym roku było znacznie gorzej niż w poprzednim.
Do Bydgoszczy przyjechałem już o 10:00. Konferencja miała rozpocząć się o 13:00, więc miałem troszkę czasu na zwiedzanie Bydgoszczy. Oto mała reklama tego miasta:
Stary Rynek

Nabrzeże przy Brdzie

Opera Nova

Przechodząc już do konferencji… na miejsce (Wyższa Szkoła Gospodarki) dotarłem na krótko przed 13:00. Ludzi było dosyć sporo, niecałe 100 osób. Jako pierwszy wystąpił Igor Zakrzewski (www.igorzakrzewski.pl). Mimo, że prezentacja pod tytułem „Świat oczami genialnego sprzedawcy” była dosyć chaotyczna i nieuporządkowana, to można było z niej wynieść kilka interesujących rzeczy. Zresztą jak sam Igor przyznał, nie przygotowywał się specjalnie do tej prezentacji. Całe wystąpienie oceniam jako dobre.

Kolejną występującą osobą był Łukasz Krawcewicz. Charakteryzował się bardzo ciekawą mową ciała (podpieranie się, ciągłe przeskakiwanie z jednej nogi na drugą). Mimo tego, myślę że budził powszechną sympatię i pozwalał niektórym uwierzyć, że sukces w biznesie może osiągnąć każdy.
Trzeci Pan rozbił mnie totalnie, reklamując swój produkt i nie robiąc nic poza tym. Ponad godzinę słuchaliśmy opowieści o Czarnulce (celowo zniekształcam nazwę, żeby nie reklamować tego produktu). Sporo osób opuściło salę podczas tego wystąpienia. Muszę przyznać, że sam miałem ochotę wyjść. W zasadzie nie wiem, co ten Pan chciał osiągnąć swoim wystąpieniem – pewnie wciągnąć w to jak najwięcej ludzi (produkt oparty jest o MLM, żeby w nim uczestniczyć trzeba systematycznie kupować produkt, wydając jak dobrze zrozumiałem ponad 100 zł raz na 3 miesiące). Dostaliśmy też jakieś teoretyczne obliczenia zarobków: ponad 400 tysięcy złotych, wczasy, samochody, wymarzony dom. Jednym słowem całe wystąpienie to nieudolna reklama. Żenada. Chyba nie taka jest idea konferencji Myśleć Jak Milionerzy.
Czwarty prelegent – Piotr Mazurowski (www.marketingowo.pl) - wypadł znacznie lepiej. Widać, że bardzo dobrze przygotował się do prezentacji. Wykład był uporządkowany i można było kilka fajnych ciekawostek z niego wyciągnąć. Piotr mówił między innymi o złych i dobrych zyskach, promowaniu firmy poprzez rekomendacje itp.

Jako ostatni wystąpił Kamil Cebulski (www.kcbe.pl), który podsumował wszystkie wystąpienia i przekazał interesującą wiedzę na temat omijania w legalny sposób pewnych zapisów prawnych itp.

W przerwach można było porozmawiać z wykładowcami i uczestnikami. Po konferencji natomiast spotkaliśmy się w restauracji, aby się bliżej poznać i porozmawiać na różne interesujące, biznesowe tematy.

Całą konferencję można podsumować jako dobrą, choć czasami wiało nudą. Tylko dobrą, ponieważ jakość merytoryczna tym razem jednak nie stała na najwyższym poziomie. W zeszłym roku było zdecydowanie lepiej. Może to dlatego, że zabrakło dwóch osób, które miały wystąpić na konferencji, a których nie było (Jan M. Fijor oraz Ks. Jacek Dziel). Cena tej konferencji jest bardzo niska, więc nie wymagajmy zbyt wiele. Fajnie, że można spotkać na takich konferencjach ludzi z całej Polski, którzy robią i interesują się tym co my.
PS. Michał, dzięki za podwózkę na dworzec ;).