19 października 2009 roku ruszyła nowa kampania reklamowa mBanku. Standardowo już, skupia się na promowaniu najważniejszych zalet mBanku. Skierowana jest do szerokiej rzeszy klientów oraz potencjalnych, nowych klientów. Kampania ma wzmocnić wizerunek oraz zwiększyć sprzedaż.

Jak widać w tej kampanii odbiorcami są również starsze osoby. W najnowszej reklamówce mBanku główne role grają dwie starsze panie, które rozmawiają przez telefon o „wyciekaniu pieniędzy z konta” oraz o „strzykaniu telewizora”.
Kampania reklamowa mBanku 2009:
Najnowsze reklamy skierowane są do obecnych i nowych, potencjalnych Klientów mBanku. Trzy spoty, które będziemy prezentować, mają na celu wzmocnienie pozytywnego wizerunku mBanku, który, mimo zmian na rynku bankowym, niezmiennie oferuje podstawowe produkty bez opłat i daje dostęp do bardzo szerokiej oferty bankowej i około bankowej. Jak w każdej naszej kampanii odwołujemy się do poczucia humoru odbiorców, mamy więc nadzieję, że reklamy spotkają się z dobrym przyjęciem.
Ewelina Sadowska-Pilc, Dyrektor Biura Komunikacji i Zarządzania Marką
Nowa kampania reklamowa choć nie najgorsza, to jednak starsze reklamy mBanku wywierały na mnie większe wrażenie.
Poprzednie kampanie reklamowe mBanku
Dwa lata temu, na początku października 2007 roku, w telewizji oraz internecie można było zobaczyć reklamę mBanku, której głównym bohaterem był ksiądz. Zobacz spot reklamowy mBanku z 2007 roku:
Powyższa reklama jest bardzo dobrze zrobiona. Dlaczego? Bo jest inna… inna od wszystkich i dlatego wyróżnia się na tle konkurencji. W większości reklam są nam serwowane obrazki, które pokazują szczęście i radość, które poczujemy po skorzystaniu z reklamowanych usług. Potencjalny klient zdążył się już uodpornić na tak tandetny przekaz.
Reklama mBanku potwierdza bieżące doświadczenia klientów:
W tym krótkim 30-sekundowym spocie przedstawione zostały najważniejsze korzyści, wyróżniające mBank na tle konkurencji (brak opłat za prowadzenie rachunku, darmowa karta, bankomaty za granicą bez prowizji). Na końcu jeszcze wezwanie do akcji: „Sprawdź sam na www.mbank.pl”. Krótko, zwięźle i rzeczowo :) Jedna z moich ulubionych reklam. Jest świetnym przykładem jak robić dobre kampanie reklamowe.
Inne reklamy mBanku
Codziennie moją skrzynkę e-mail zalewa wiele reklam, rozsyłanych między innymi przez różne portale. Ułamki sekundy decydują o tym, czy zatrzymam na nich wzrok na dłużej, czy niewzruszenie nacisnę klawisz DELETE.
Twórcy reklam muszą być kreatywni, inaczej reklama nie odniesie skutku. Moim zdaniem twórcy reklam mBanku są bardzo kreatywni. Ich reklamówki często pobudzają do myślenia, czasem są zabawne, a czasem wykorzystują po prostu ciekawe zestawienie wyrazów. Nie wykładają wszystkiego na tacy, przez co użytkownik (odbiorca reklamy) wykazuje aktywność, aby odczytać zawarty przekaz.

Powyższa reklama jest bardzo interesującym przykładem. Gdy oglądamy reklamy, zazwyczaj automatycznie nastawiamy się negatywnie do przekazu. Reklama po prostu chce nam coś sprzedać. Z góry zakładamy, że będzie mówiła o wspaniałości produktu, jego zaletach itp. Gdy spojrzałem na reklamę mBanku, zobaczyłem „Nie bójmy się tego powiedzieć. Nasza oferta ma braki!!!” Automatycznie zgasło moje czerwone światełko, które zapala się prawie zawsze przy oglądaniu reklam. Pojawiło się za to zielone i otwarcie się na dalszą część przekazu. Z ciekawości zjechałem niżej wiadomości, gdzie ujrzałem: „BRAK opłat za konto, brak opłat…”. Przyznasz, że ciekawe zakończenie, budzące uśmiech u odbiorcy… Bynajmniej u mnie się on pojawił :)
A o to następna reklama, którą dostałem już jakiś czas temu:

W tej reklamie z kolei, aby odczytać nagłówek należy trochę „wytężyć” swój umysł. Po rozwiązaniu tego małego rebusika powstaje nam hasło: „Nie lokuj na oślep”. Także w tym przypadku w bardzo ciekawy sposób pochwycili moją uwagę. Było jeszcze kilka fajnych reklam, niestety nie wszystkie się zachowały u mnie w skrzynce. Znalazłem jeszcze taką:

Jeszcze jedna reklamówka mi się przypomina, gdzie było napisane coś w stylu: „Przesyłamy najszczersze kondolencje klientom naszej konkurencji, coś tam coś tam” :) Jak dobrze pamiętam, chodziło o to, że w innych bankach są pobierane opłaty za prowadzenie rachunku, podczas gdy w mBanku jest to darmowe.
Generalnie twórcy mBank’owych reklamówek nie idą na łatwiznę i starają się w ciekawy sposób pochwycić uwagę odbiorców. Ze mną im się udało, a z Tobą?