O tym, że firma Pepsi bardzo skutecznie wykorzystuje serwis społecznościowy Youtube pisałem już jakiś czas temu. Co można osiągnąć dzięki takim społecznościówkom? Bardzo dużo. Można bardzo niskimi nakładami dotrzeć do milionów użytkowników na całym świecie.

Tworząc interesujące spoty reklamowe, mamy szansę na to, że ludzie sami zaczną rozmawiać o naszym produkcie. W tym wpisie zobaczysz reklamy Pepsi w nieco innej, bardziej kontrowersyjnej odsłonie.
Oto kilka ciekawych przykładów, które uderzają w wizerunek największego rywala Pepsi – CocaColi.
1) Chłopiec kupujący puszkę swojego ulubionego napoju z automatu:
2) Jackie Chan w reklamówce Pepsi:
3) A może spróbujesz mojego?
Podsumowanie
Można powiedzieć, że w tych reklamach Pepsi jedzie ostro po bandzie. Niemniej jednak można mieć pewność, że ludzie będą pokazywali te filmiki swoim znajomym, a Ci znajomi przekażą jeszcze dalej, swoim znajomym. O marketingu wirusowym pisałem już kilka razy. Bardzo ciężko stworzyć jest reklamę, która w mgnieniu oka będzie zarażała kolejne osoby. Powyższe filmiki pokazują, że aby marketing wirusowy zadziałał – musi być to coś, co zainteresuje i rozbawi naszego widza. Puenta powinna być zaskakująca, jak na przykład w pierwszym filmiku, gdzie chłopiec kupuje puszkę Coli tylko po to, aby dosięgnąć guzika z napisem Pepsi.