Święta jak co roku, a jak święta to i „Kevin sam w domu”! Film, który cieszy się niesłabnącą popularnością co roku jest oglądany podczas świąt przez rzesze Polaków. To nic że 5,6,7,8,9,10-siąte święta z rzędu oglądamy ten sam film. Kevin stał się elementarnym fragmentem świąt. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie fakt że zostały opublikowane ramówki stacji telewizyjnych i o zgrozo! Nie było tam Kevina!

Ludzie korzystają z internetu nie tylko w pracy i domu. Dziś robią to wszędzie i o każdej porze – leżąc w łóżku, odpisują na e-maile, siedząc na ławce w parku, przeglądają repertuar kin; podróżując pociągiem, sprawdzają, co nowego na Facebooku; robiąc zakupy, porównują ceny towarów w innych sklepach. Szybki rozwój internetu sprawia, że codziennie jesteśmy zasypywani setkami informacji, przez co czasem trudno znaleźć tę, której właśnie szukamy. To dlatego coraz mniejszą moc mają tradycyjne media oraz klasyczne formy przekazu.
Miło jest mi poinformować, że jest już okładka do mojej nowej książki:
„Marketing społecznościowy – tajniki skutecznej promocji w Social Media”,
która ukaże się w styczniu 2011 roku w Onepressie (grupa Helion).
Zapowiedź książki miała miejsce 4 października na moim blogu.
W sobotę, w drugi dzień premiery w Polsce – miałem okazję zobaczyć film The Social Network. Przyznam szczerze, że po wyjściu z kina miałem mieszane uczucia. Początkowe sceny nie napawały mnie optymizmem. Mark Zuckerberg bawi się w hackera i kopiuje studenckie bazy użytkowników, aby stworzyć porównywarkę studentek. Serwis szybko odnosi sukces na tyle, że już w pierwszych dniach działania zarżnął serwery uczelni Harvard.

Właśnie możemy rozkoszować się nowym wyglądem popularnego serwisu Wykop.pl. Dla wielu osób jest to miejsce odnajdywania przeróżnych ciekawostek oraz absurdów. Dla innych sposób na wypromowanie własnego serwisu. Dzięki Wykopowi można nagłośnić społeczne akcje oraz wiele innych inicjatyw, godnych zauważenia przez szerszą publiczność. Siłą Wykopu jest właśnie aktywna i duża społeczność.
Facebook, Nasza Klasa, Twitter? Jakie jeszcze inne serwisy typu social media odegrają rolę w naszym kraju? Realia Social Media w Poslce były tematem panelu dyskusyjnego w spotkaniu Facebook Now (www.facebooknow.pl). Moderatorem dyskusji był Jarosław Sobolewski (Dyrektor Generalny, IAB Polska).

O tym, że Facebook robi wielką furrorę w Polsce wiedzą chyba wszyscy. Już od jakiegoś czasu, Polska jest liderem, jeśli chodzi o ilość zakładanych kont na tym portalu. Można to sprawdzić na stronie, która mierzy statystyki Facebooka – www.checkfacebook.com.

Śledzika losów ciąg dalszy. Zupełnie niedawno pisałem o fenomenie Śledzika, a już pojawiła się kolejna ciekawostka na temat tego, jakże kontrowersyjnego serwisu, należącego do Naszej-Klasy.
Otóż moi znajomi zaczęli wpisywać na Śledziku taką oto informację (zdjęcie i dane osobowe celowo zamazałem):

Myślę sobie, hmm… znowu jakiś viral o usunięciu Śledzika. Z ciekawości kliknąłem, żeby zobaczyć o co tym razem chodzi… Zdziwiłem się trochę, bo zobaczyłem, że najwyraźniej ktoś podkupił Śledzika, a dokładniej domenę Śledzik.pl i postanowił na tym zarobić. Dla nie wtajemniczonych – od jakiegoś czasu można kupować domeny z typowo polskimi znaczkami. Oznacza to, że domena Śledzik.pl i Sledzik.pl to dwie zupełnie inne domeny.
Widać, że serwis Nasza-klasa.pl cały czas pracuje nad rozwojem. Mineło już trochę czasu od powstania kontrowersyjnego Śledzika i ciągle powstają nowe dodatki. Czy oburzenie korzystających z NK sięgnie zenitu? Czy przejdą na świetnie poczynającego sobie ostatnio w Polsce Facebooka? Polacy ostro rzucili się na Facebooka, o czym możesz przeczytać na przykład tutaj.
Teraz twórcy NK szykują dla nas komunikator internetowy, który ruszy niebawem pod pseudonimem NKtalk. Opcje takie są dostępne już na konkurencyjnych serwisach typu Facebook. Na razie trwają testy NKtalk pod adresem www.nasza-klasa.pl/nktalk.

Śledzik to popularny już wśród internautów miniblog wbudowany w serwis nasza-klasa.pl. W Polsce coś podobnego działa już od dłuższego czasu pod nazwą BLIP, czyli Bardzo Lubię Informować Przyjaciół (www.blip.pl). Blip z kolei wzorowany za zagranicznych serwisach tego typu, na przykład Twitterze (www.twitter.com), który aktualnie podbija internetowy świat.
Co by nie patrzeć, wszystkie te serwisy działają na podobnej zasadzie. Nie będziemy tu rozstrzygać kto był pierwszy i kto od kogo ściągnął pomysł. Serwisy tego typu dają możliwość założenia konta oraz pisania krótkich notek na swój bądź dowolny temat. Możemy dzielić się ze swoimi znajomymi informacjami, gdzie aktualnie przebywamy, co robimy lub wysłać im po prostu link do interesującej strony w internecie.
